magielslubny@gmail.com +48 504 382 488

blog

@rileyhart

Kiedy “wziąć się za siebie” przed ślubem?

24 września 2016
Autor: magielslubny

Każda Panna  Młoda marzy o tym, żeby w dniu swojego Ślubu wyglądać jak milion dolarów. Specjalnie dla Was przygotowaliśmy wywiad z Natalią Owczarską, trenerką, instruktorką fitness, z którego dowiecie się, kiedy rozpocząć przygotowania, jakie ćwiczenia warto wykonywać, a jakich lepiej unikać i co robić, żeby w dniu Ślubu nie tylko wyglądać pięknie, ale również być zdrową, pełną energii Panną Młodą.

Często przychodzą do Ciebie przyszłe Panny Młode i mówią, że chcą coś ze sobą zrobić przed ślubem?

Tak, zdarza się to często i z doświadczenia mogę powiedzieć, że jest to jedna z czterech najpopularniejszych przyczyn dla których kobiety postanawiają wziąć się za siebie(pozostałe trzy to zbliżające się wakacje, postanowienia noworoczne oraz powrót do formy po ciąży).  Najczęściej pannom młodym zależy na pozbyciu się zbędnych kilogramów, ale bywają też takie, którym marzą się suknie z odkrytymi plecami, ramionami i chcą polepszyć wygląd tych okolic – ujędrnić ciało, pokazać delikatnie zarysowane mięśnie, a także ogólnie poprawić postawę.

 

-Jeśli Panna Młoda chce zrzucić parę kilogramów, żeby czuć się jak supermodelka na weselu, kiedy powinna zacząć przygotowania? Kiedy powinna zacząć ćwiczyć i przede wszystkim co?

Niestety na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Wszystko zależy od tego jaki efekt chce się osiągnąć, ile czasu można poświęcić na ćwiczenia w ciągu tygodnia i przede wszystkim, jak się mają sprawy z dietą. Kwestia żywienia jest tutaj kluczowa, ponieważ dobrze dobrana i przestrzegana dieta to 70% sukcesu. Jeśli chodzi o czas, to trzeba mieć na uwadze, że zdrowy spadek wagi ciała na tydzień powinien wynosić maksymalnie 2 kg(co nie znaczy, że tyle będzie wynosił). Przy większej utracie kilogramów niestety możemy dorobić się efektu jojo. Trzeba też wziąć pod uwagę, że nie zawsze organizm będzie reagował tak, jakbyśmy tego chciały – mogą się zdarzyć przestoje, może się okazać że początkowo ułożona dieta będzie potrzebowała modyfikacji. Każdy organizm jest inny, a zwłaszcza kobiecy organizm – burze hormonalne, które przechodzą przez nas co miesiąc sprawiają, że może nam przybyć przejściowych i irytujących kilogramów w formie zatrzymanej wody, często też nasze zachcianki na słodkie, słone i niezdrowe bywają silniejsze niż zdrowy rozsądek, a samopoczucie również nie pomaga w wytrwaniu w postanowieniach.

 

-Kiedy jest najlepszy czas, żeby zacząć przygotowania?

Przygotowania do ślubu w kwestii odchudzania najlepiej zacząć jak najwcześniej – większość panien młodych zna termin ślubu już na dwa lata wcześniej, więc myślę że rok przed ślubem to taki bardzo bezpieczny termin na rozpoczęcie walki o wymarzoną sylwetkę. Taki czas pozwoli na osiągnięcie celu bez radykalnych środków, na wdrożenie się w nowy sposób odżywiania i treningów. Oczywiście można zacząć też później, np. pół roku przed ślubem – ale im później zaczniemy, tym mniej czasu będziemy miały na osiągnięcie celu i większe prawdopodobieństwo, że tego celu nie osiągniemy.

Warto skorzystać z pomocy profesjonalnego trenera personalnego, który będzie kontrolował dietę, treningi i postępy, a także zadba o odpowiedni poziom motywacji i bezpieczeństwo wykonywanych ćwiczeń. Oczywiście jest to dodatkowy koszt, a wydatków przed ślubem nie brakuje, dlatego też jeśli ktoś nie chce regularnych treningów z trenerem, to warto poprosić o rozpisanie planu treningowego, diety, określenie planu działania i konsultować postępy co kilka tygodni.

 

-Co jeśli czasu już wiele nie zostało- przykładowo 2/3 miesiące? Co można zrobić, żeby wyglądać lepiej?

2/3 miesiące to całkiem sporo czasuJ Mam klientkę, która w marcu przyszła do mnie na fitness i oświadczyła, że ma ślub w czerwcu i trzy miesiące, żeby schudnąć 10 kg. I schudła. I to aż 11kg. Ale naprawdę zawzięła się i zawsze na zajęciach dawała z siebie wszystko. Pilnowała też jedzenia – nie głodziła się, nie miała też rozpisanej konkretnej diety, ale trzymała się moich rad, co do produktów których powinna unikać. I spisała się na medal!

Najlepiej nie kombinować na własną rękę, tylko udać się od razu do trenera, który rozpisze dietę i określi plan działania. Trzeba mieć też świadomość, że deadline jest blisko i nie ma czasu na popełnianie błędów. Panie bardzo często wpadają na genialny pomysł, żeby zastosować diety cud(czyli będzie cud jak schudnę, i cud jak nie będzie efektu jojo). Wszelkie diety typu 1000 kalorii, 1500 kalorii, diety monotematyczne, eliminacyjne, jednoskładnikowe być może dadzą chwilowy efekt, ale jest szansa, że nie utrzyma się on do Wielkiego Dnia. Efekt jojo jest prędzej czy później gwarantowany, a dodatkowo takie diety bardzo, baaaardzo szkodzą naszemu metabolizmowi i skutki bywają odczuwalne jeszcze przez długi czas.

 

-Jakie ćwiczenia mogą dać najlepsze efekty, jeżeli Panna Młoda chce schudnąć?

Z treningowego punktu widzenia na spalanie tkanki tłuszczowej świetnie sprawdzają się  treningi interwałowe – ale powinny być one ciężkie i zdecydowanie nie nadają się one dla osób, które na co dzień nie ćwiczą lub dopiero zaczynają i są w kiepskiej formie. Dla osób trenujących jest to świetny sposób na jeszcze mocniejsze nakręcenie metabolizmu – ten typ wysiłku sprawia, że spalamy tłuszcz jeszcze przez długi czas po zakończeniu treningu.

Najbardziej uniwersalnym sposobem na spalanie są aeroby, czyli bieganie, szybki marsz, rower, orbitrek, itp. Taki trening powinien trwać minimum godzinę, z możliwością wydłużenia tego czasu. Tempo nie powinno być bardzo szybkie, raczej umiarkowane. Jeśli istnieje taka możliwość, to można korzystać z pulsometru – kontrola tętna jest dobrym punktem odniesienia, co do intensywności wysiłku. Polecam też 2-4 razy w tygodniu zrobić trening siłowy – nie martwcie się, że urosną Wam mięsnie, zwłaszcza jeśli jesteście na diecie redukcyjnejJ Taki trening również nakręci metabolizm i sprawi, że ciało zrobi się jędrniejsze i mocniejsze.

 

-Czego na pewno NIE robić? Jakich ćwiczeń unikać?

Tak naprawdę nie ma ćwiczeń, których nie można robić. Aczkolwiek zachowując zdrowy rozsądek raczej nie polecałabym uprawiania kontuzyjnych sportów i takich, które zostawiają „ślady” na ciele – wszelkie rodzaje sztuk walki, sporty kontaktowe(rugby, koszykówka, itp.), pole dance(siniaki!). Oczywiście, jeśli panna młoda jest zawodniczką i trenuje od lat, to trudno nagle będzie zrezygnować i przerzucić się na inny rodzaj treningu, ale myślę, ze na wszelki wypadek lepiej sobie dać na wstrzymanie 2 tygodnie przed ślubem, żeby zminimalizować ryzyko siniaków, zadrapań itp. Itd. :)

No i oczywiście nie powinno się  wykonywać ćwiczeń, które są niewskazane jeśli panna młoda ma jakieś problemy z narządem ruchu – np. kręgosłupem, kolanami, nadgarstkami. Dlatego w takim przypadku obowiązkowo należy poradzić się doświadczonego trenera lub fizjoterapeuty.

 

– Czy drakońska dieta i siłownia 7 dni w tygodniu żeby schudnąć 10 kg i ubrać “wymarzoną suknię ślubną”, ma sens, czy lepiej trochę odpuścić, schudnąć mniej, bardziej skupić się na sylwetce i wyglądać bardziej…zdrowo?

 

Z mojego punktu widzenia zdrowie jest najważniejsze. Jeśli chodzi o ćwiczenia, to trzeba mieć świadomość jak ważna dla naszego organizmu jest regeneracja, więc trenowanie 7 dni w tygodniu jest błędem – można sobie zaszkodzić, doprowadzić do przetrenowania, kontuzji. Minimum jeden dzień w tygodniu powinien być przeznaczony na odpoczynek. Oczywiście osoby, które dopiero zaczynają ćwiczyć, powinny tych dni mieć więcej, przynajmniej przez pierwsze parę tygodni. Mówiąc o regeneracji nie chodzi mi tu o odpoczynek na zasadzie leżenia w łóżku cały dzień – można wypoczywać aktywnie, przejść się na spacer, iść do sauny, jacuzzi, na masaż.

Jest jeszcze jedna kwestia – narzucając sobie drakońska dietę i ćwicząc bez opamiętania naprawdę sobie szkodzimy. I nie mówię tu tylko o spustoszeniu w mięśniach i stawach, o złym samopoczuciu – przede wszystkim skóra traci jędrność, staje się odwodniona, źle odżywiona. Niedożywienie może tez odbić się na włosach i paznokciach, a przecież pannom młodym bardzo zależy na dobrym wyglądzie.

 

 

-Co z tabletkami cud, które obiecują efekty natychmiastowe?

Gdyby takie tabletki istniały, to wszyscy ludzie na świecie byliby piękni i szczupliJ Jeśli mówimy o spalaczach tkanki tłuszczowej, to zdecydowanie nie polecam. Apteczne produkty na odchudzanie najczęściej są bardzo dobrze reklamowane, obiecują nie wiadomo jakie efekty, ale tak naprawdę niewiele dają. Spalacze bywają skuteczne u zawodników sportów sylwetkowych, w przypadku, gdy dieta mimo drastycznych ograniczeń nie daje efektów. W przypadku zwykłej Kowalskiej, która codziennie je schabowego z ziemniakami na obiad, taki preparat może bardziej zaszkodzić niż pomóc. Zazwyczaj w takich tabletkach jest duże stężenie kofeiny – osoby mające problemy z sercem, mogą sobie naprawdę zrobić krzywdę. Szczerze mówiąc w zamierzchłych czasach sama testowałam takie preparaty na sobie jako młoda, głupia i niedoświadczona licealistka – pamiętam, że po zażyciu tych tabletek bardzo się pociłam i myślałam, ze serce wyskoczy mi z piersi. Nic przyjemnego. Efektu odchudzania nie było, ale za to prawie dostałam zawału, jak startując na studia na AWFie musiałam się poddać badaniu EKG. Byłam pewna, że te tabletki uszkodziły mi serce, bo mimo, że przestałam je brać kilka dni wcześniej, to odczuwałam nadal nieprzyjemne skutki. Na szczęście badanie wyszło dobrze.

I jeszcze jedno. Przestrzegam i uczulam, że stosowanie nielegalnych środków odchudzających(takich dostępnych na czarnym rynku) jest bardzo ryzykowne dla zdrowia i może mieć fatalne skutki, bo nie są to leki przebadane klinicznie  i często powodują przykre i poważne skutki uboczne.

 

-Jak wiemy ćwiczenia to nie wszystko, równie ważna jest dieta, czego powinna unikać Panna Młoda na kilka dni przed swoim ślubem?

 

Jeśli chodzi o odżywianie zaraz przed ślubem, to polecam unikać produktów mogących powodować wzdęcia – warzyw strączkowych, kapusty, brukselki, napojów gazowanych, nabiału. Wydaje mi się jednak, że każda z nas sama wie jak reaguje na określone produkty spożywcze i ich połączenia, więc najlepiej posłuchać swojego ciała. Ze względu na możliwość wystąpienia wyprysków powinno uważać się tez na czekoladę, wyżej wspomniane już produkty mleczne, wysoko przetworzone słodycze i słone przekąski, soję. Produkty zawierające dużo soli, glutaminianu sodu i konserwantów mogą spowodować zatrzymanie wody w organizmie, a także pogorszenie cellulitu. Najlepiej odżywiać się lekko i zdrowo, wybierając jak najmniej przetworzone jedzenie i pić dużo wody. Jeść regularnie, tak, żeby stymulować układ pokarmowy do pracy przeciwdziałając zaparciom, które może powodować duża dawka stresu i nieprawidłowa dieta.

-Czy masz jakieś porady dla Panien Młodych?

Tak! Nie zostawiajcie swojej metamorfozy na ostatnią chwileJ No i przede wszystkim musicie uzbroić się w cierpliwość i silną wolę. Musicie mieć świadomość, ze nawet najlepszy trener czy dietetyk nie zrobi za was treningu i nie będzie za was zdrowo jadł. Wszystko zależy od samozaparcia i motywacji. Jeśli mimo rozpisanej diety co tydzień lądujecie w McDonalds i codziennie popijacie smakową mrożoną kawę ze Starbucksa, to pretensje o brak efektów możecie mieć tylko do siebie. Jeśli idziecie na siłownię (lub fitness) i zamiast dać siebie wszystko, odpuszczacie przy pierwszym uczuciu pieczenia w mięśniach, to szkoda waszego czasu. Nie bójcie się trenera na siłowni, czy instruktora fitness – zawsze warto zapytać o radę profesjonalistę. Jeśli możecie sobie na to pozwolić, to zatrudnijcie trenera personalnego, który poprowadzi was za rękę przez cały proces walki o wymarzoną sylwetkę. Zachęćcie swojego przyszłego męża do wspólnych treningów, motywujcie się nawzajem i razem dążcie do osiągnięcia sukcesu – to wzmocni waszą więź. I przede wszystkim – zadbajcie o dobre nastawienie, nie traktujcie diety i ćwiczeń jak kary czy przykrego obowiązku. Pokochajcie ruch i dobre samopoczucie związane z nowym, lepszym ciałemJ

photo-1463214551910-9d4d4e4ee844

Tagi: , , , , ,

Szybki kontakt

email: magielslubny@gmail.com

tel: +48 504 382 488